Visha stała przed komnatą Alfy, pukając bez odpowiedzi.
Po trzecim pukaniu pchnęła drzwi i odkryła, że nie są zamknięte na klucz.
*
– Puść mnie! – Reyana szarpała się pod jego ciężarem, czując się uwięziona i bezradna. Jej słabe dłonie były trzymane razem nad głową przez jego silną rękę.
Randall wpatrywał się w nią z góry, a w jego wnętrzu szalało rozbawienie i głód.
Nie potrafił powiedzieć, co to






