Visha krążyła po swojej komnacie jak tygrysica w klatce.
Strażnicy mieli zmieniać się co dwie godziny, ale nie potrafiła powiedzieć, dlaczego teraz nastąpiło opóźnienie.
Ściskała srebrny wisiorek na szyi. Jej umysł odtwarzał wydarzenia dnia – pieczenie policzka po uderzeniu Reyany, surowe upokorzenie publiczną naganą Randalla. Jego zimna obojętność, sposób, w jaki wsparł kobietę, która ośmieliła s






