Rozległy się śpiewy, głosy czarownic brzmiały w potężnym, starożytnym języku. Liście i gałęzie wiły się i skręcały, tworząc wirujący wzór świetlny przypominający niebiańską konstelację.
Właśnie gdy światło osiągnęło swój szczyt i byli gotowi na kolejną fazę zaklęcia, głośny trzask łamanej gałązki przeciął napiętą atmosferę. Wszystkie głowy obróciły się gwałtownie, gdy nieomylny odgłos tętentu kopy






