W Percy Gardens, Hendrix siedział w swoim gabinecie, przeglądając e-maile na ekranie, a jego palce lekko bębniły o leżący obok telefon.
Powiadomienia nieustannie wyskakiwały na jego tablicy, ale tylko na nie zerkał, niezainteresowany.
Było już po 23:00, kiedy frontowe drzwi zaskrzypiały, otwierając się.
Hendrix przestał stukać w telefon, ale nie wstał. Zamiast tego wyłączył ekran z nieodgadnionym






