Noelle wyszła pierwsza.
Brandon poszedł za nią, ale nie tracił uśmiechu z twarzy. "Do widzenia, panie Freeman."
Hendrix tylko skinął głową bez emocji.
Wtedy drzwi windy się zamknęły. Metalowe drzwi odbijały jego obecny wyraz twarzy – zmarszczone brwi i zaciśnięte usta.
Gdy Noelle miała wejść do swojego pokoju, Brandon ją zawołał.
Noelle się odwróciła.
Brandon zapytał: "Jutro też idziesz na plan?"






