Yvonne nie dała Noelle szansy na odmowę. Noelle nie mogła już nic zrobić. Wkrótce obie siedziały w kawiarni.
– Kiedy przyjechałaś do Sintrun? – zapytała Yvonne bez ogródek.
Noelle trzymała filiżankę i spokojnie odpowiedziała: – Kilka dni temu.
– Ach tak? Sama?
Noelle nie odpowiedziała. Po prostu podniosła wzrok, aby spojrzeć na Yvonne.
Po chwili wpatrywania się w nią, Yvonne nagle się uśmiech






