Hendrixowi wcale się nie spieszyło, by po skończonej rozmowie wrócić do kolacji. Zamiast tego zaszył się w ogrodzie, żeby zapalić. Miętowy smak papierosa powoli wypełniał mu usta, a wraz z nim stopniowo opadały emocje.
Nagle, gdy właśnie miał skończyć palić, zadzwonił telefon. Po rzuceniu okiem na identyfikator od razu odrzucił połączenie. Ale druga strona zadzwoniła ponownie, nawet nie sekundę p






