Sandra i Ruth wpadły na siebie w toalecie. Ich kontakty wyraźnie się zmniejszyły od zaręczyn Sandry z Maxwellem, choć nie do punktu otwartej wrogości. Teraz, widząc się, wymieniały uprzejme skinienia głowy i krótkie grzecznościowe uwagi.
– Jak się miewa Maxwell? – zapytała Ruth, spoglądając na Sandrę, która poprawiała szminkę przed lustrem.
– Ma się całkiem dobrze. Właściwie to już wyszedł ze sz






