Szpital o północy emanował upiorną i niepokojącą atmosferą. Oślepiające światło awaryjne na końcu korytarza, lśniące niczym świeża krew, ściskało gardło.
Ku zaskoczeniu Noelle, osoba siedząca przed izbą przyjęć to nie tylko Dan, ale także Sandra. Wydawało się, że na jej ubraniu jest krew, a twarz była blada jak ściana.
W momencie, gdy zobaczyła Hendrixa, rzuciła się w jego stronę. "Rix!"
To był






