Hendrix był zadowolony z takiego obrotu spraw.
Podczas śniadania Noelle nawet pierwsza się do niego odezwała. "Dzisiaj jest ładna pogoda. Czy mogę wpaść później do Swiftów?"
Hendrix był usatysfakcjonowany jej wcześniejszą uwagą, ale jego wyraz twarzy zbladł, gdy usłyszał, co powiedziała dalej.
Noelle siedziała, patrząc na niego poważnie. "Obiecałeś mi to wcześniej. A może wtedy kłamałeś?"
"Nie






