– Dobrze. Śpij. Wyjdę, jak tylko zaśniesz – powiedział Hendrix, ale Noelle nie wierzyła ani słowa.
Jednak była zbyt zmęczona, żeby się z nim kłócić w tym momencie. Po prostu naciągnęła kołdrę na siebie i odwróciła się do niego plecami.
Wcześniej nie czuła się senna. Ale po całym zamieszaniu z Hendrixem, wyczerpanie stopniowo zaczęło ją ogarniać, a jej myśli rozbiegały się.
Noelle miała rację, n






