Uśmiech Hendriksa powoli zgasł. Wstał z łóżka i nalał sobie szklankę wody.
Noelle założyła, że to dla niego. Ale kiedy się odwrócił, podał jej szklankę. "Żartowałem. Nieśmieszne, co?"
Nadal nic nie powiedziała, ale wzięła od niego szklankę. Już sama ta reakcja wystarczyła Hendrixowi. Jego usta lekko się uniosły.
"Odpocznij." Noelle wzięła jeden łyk, zanim odstawiła szklankę. "Idę na spacer."
A






