Noelle nie była tak wyniosła, jak sobie wyobrażali. Wręcz przeciwnie, niezależnie od tego, co mówili, odpowiadała na każdą uwagę. Kiedy ktoś zapraszał ją na wystawę sztuki lub koncert, zgadzała się z ciepłym uśmiechem.
Jak na ironię, jedyną osobą, która przez całą wymianę zdań wydawała się niespokojna i milcząca, była Ruth. W końcu nie mogła już tego znieść. Pod pretekstem wyszła prosto do toalet






