Hendrixa to wszystko mało obchodziło. Ledwie przekroczył próg, od razu pociągnął Noelle za sobą, stawiając ją za swoimi plecami.
– Nieważne, jak bardzo uważacie Dylana za wspaniałego, Noelle jest teraz moją żoną. I tego nikt nie zmieni – oświadczył stanowczo.
Marla umilkła.
Widząc to, Noelle pospieszyła, by złagodzić sytuację. – Przepraszam, pani Swift. On nie chciał tego tak powiedzieć.
A potem,






