Głos Hendrixa był niski, a w transmisji wideo zyskiwał jeszcze na magnetyzmie.
Noelle zawahała się przez moment. – Piłeś coś? – zapytała.
– Jak zgadłaś? – Hendrix zaśmiał się krótko i obrócił kamerę, pokazując otoczenie. – Spójrz. Kolacja jeszcze się nie skończyła.
Stał w korytarzu, którego ściany zdobiły klasyczne olejne obrazy. Obok widniały lekko uchylone drzwi do prywatnego saloniku.
Noelle za






