Hendrix nie odpowiedział Ruth. Po prostu cofnął rękę, z jego twarzy nie dało się niczego wyczytać.
Potem zerknął na stojącego w pobliżu ochroniarza. Ten już wcześniej chciał interweniować, ale powstrzymywał go widok kobiety w zaawansowanej ciąży.
Jednak teraz, pod lodowatym spojrzeniem Hendrixa, strażnik nie miał wyboru – musiał wkroczyć.
„Puść mnie! Za kogo ty się uważasz? Zostaw mnie!” – wrzeszc






