„Hendrix?” Głos Beatrice wyrwał go z otępienia.
Odwrócił głowę, a jego wzrok powędrował ku górze. Beatrice przeszył dreszcz, gdy dostrzegła wyraz w jego oczach.
„Tak?” – zapytał Hendrix. Jego głos brzmiał spokojnie, jakby nic się nie stało.
Po krótkiej chwili milczenia Beatrice odezwała się: „Dawno porządnie nie odpoczywałeś, prawda? Może powinieneś na chwilę wrócić do domu? Ja zostanę z Rosie.”
„






