Noelle nie spodziewała się, że Hendrix poruszy ten temat, więc na moment zamarła z zaskoczenia. Potem spojrzała na niego z konsternacją.
– Chciałem skorzystać z toalety – odparł z tym swoim bezczelnym uśmieszkiem.
– Ach… – Noelle poczuła, jak krew napływa jej do twarzy, ale szybko odsunęła się, robiąc mu miejsce.
Hendrix jednak siedział dalej. Noelle zmarszczyła brwi, patrząc na niego pytająco.
Za






