Hendrix oczywiście wiedział, co chodzi Noelle po głowie.
Odkąd tylko usłyszała o jego przeznaczeniu, jej oczy nabrały krwistoczerwonej barwy. I choć próbowała się wycofać, ostatecznie stłumiła ten impuls.
Pewnie myślała, że świetnie to maskuje, ale dla Hendrixa każda jej reakcja była czytelna jak otwarta księga. I dobrze. Bo jak inaczej znalazłby powód, pretekst, by zabrać ją do tego hotelu?
Pierw






