Była to środek zimy. Wyjące morskie wichry plątały włosy Noelle, a jej smukła sylwetka wydawała się jeszcze bardziej bezbronna na tle ogarniającej nocy. Zmarszczyła brwi, lustrując z nieufnością i niepokojem postać stojącą przed nią.
Erwin początkowo zamierzał, jak wcześniej wspomniał Hendrixowi, kogoś nasłać na Noelle – wystawić ją na próbę. Hendrix jednak kategorycznie odrzucił ten pomysł.
„Wiem






