Noelle zmarszczyła brwi, wreszcie wszystko poskładała w całość. „To twój… przyjaciel?”
„Nie” – Hendrix zaprzeczył bez sekundy wahania. „Nie mam tak kretyńskich przyjaciół.”
Mówiąc to, skinął na członka załogi, żeby ten przyniósł trap, by Noelle mogła wejść na jacht.
W tym samym czasie ekipa ratunkowa wyciągnęła już Erwina z wody. Ociekający wodą, klął jak szewc, dopóki przeszywający chłód nie wywo






