Noelle wyczuwała to już od dawna. Ta cała wymówka, że nie pozwala Hendrixowi wracać do domu… Przecież nie był dzieckiem, a Erwin nie był jego ojcem, więc dlaczego miałby go zatrzymywać? Chyba że kryło się za tym coś więcej.
Więc Hendrix na pewno nie był sam w tym pokoju.
Wyraz twarzy Noelle posmutniał, a ona odruchowo cofnęła dłoń. Hendrix jednak wyczuł zmianę jej nastroju i zamiast ją puścić, ści






