„Pójdę z tobą” – wymamrotał Hendrix, próbując podnieść się z łóżka, lecz Noelle szybko go przytrzymała.
„Łazienka jest zaraz obok. Po co wstajesz?” – spytała marszcząc brwi, z nutą irytacji w głosie.
„A, no tak” – odparł Hendrix.
Dopiero wtedy Noelle puściła go i sama wstała.
Gdy wróciła z łazienki, Hendrix znowu smacznie spał.
Noelle jednak senność nie dopadła. Spojrzawszy przez okno na atramento






