„Marla nie zrobiła niczego niezwykłego. Siedzi tam całymi dniami jakby w transie, milcząca i bez ruchu” – oznajmił lekarz, prowadząc Noelle.
Choć był to najlepszy szpital psychiatryczny w okolicy, jego ponura esencja pozostała niezmieniona. Podczas spaceru Noelle nie mogła się oprzeć wrażeniu ciężkiego, przytłaczającego powietrza.
Korytarz był obstawiony zamkniętymi drzwiami – nie były to zwykłe d






