Noelle wyszła z pokoju jako pierwsza. Ledwo przekroczyła próg, zatrzasnęła za sobą drzwi z impetem.
Irenę to zdziwiło. "Czemu zamknęłaś te drzwi?"
"Tak po prostu. Odruch."
Policzki Noelle wciąż płonęły lekkim rumieńcem. Unikała wzroku Ireny, zbywając ją wymijającą odpowiedzią.
Irenę to zaciekawiło, ale nie naciskała.
Po śniadaniu Irene oznajmiła, że idzie na górę za domem nazbierać ziół, które za






