Ale Sid musiałby to zaakceptować. A sposób, w jaki Hendrix na niego patrzył… zimny, pełen pogardy.
Kiedy mówił, w jego głosie pobrzmiewała taka pewność, jakby wiedział, że Sid weźmie te pieniądze. I w końcu tak się stało. Ale to nie dawało Hendrixowi prawa, żeby nim gardzić.
Im dłużej o tym myślał – o tym, jak się cieszył, poznając Noelle, o czasie i uczuciach, które jej poświęcił – tym większa zł






