Bonnie prychnęła. "Hmph, wciąż próbujesz wszystkich omamić, Trino? Nie chciałam tego robić, ale ciągle mówisz rzeczy, które mają cię wybielić, a mnie poniżyć. Co cię skłania do myślenia, że pozwolę ci sobą pomiatać?"
"N-nie o to mi chodziło" - Trina wciąż płakała.
"Daruj sobie te łzy. Płacz cię nie oczyści. Twierdzisz, że próbowałam cię ośmieszyć, bo odebrałaś mi Hadwina, prawda? Nie obchodzi mn






