Trina wyskoczyła podekscytowana z tłumu i rzuciła ukradkowe spojrzenie na Bonnie. Następnie wyciągnęła rękę, by odebrać bukiet od Floyda. Zapytała: – Kto to załatwił na moje urodziny?
– Wybacz, ale to nie dla ciebie – odpowiedział Floyd bez wyrazu.
Trina poczuła się zakłopotana i znieruchomiała. W tym czasie Floyd podszedł do Bonnie i powiedział: – Mój pan życzy pani wszystkiego najlepszego z ok






