Ojciec Avril, Daken Smith, pociągnął ją za ramiona. – Wystarczy, Avril. Jedziemy do domu.
– Ludzie muszą przyznawać się do swoich błędów. W ten sposób się doskonalą. Tego mnie uczyłeś, odkąd byłam małą dziewczynką, tato. Czy to dotyczy tylko dzieci, a nie dorosłych? Gdzie tu sprawiedliwość?
Dalem nie miał na to dobrej odpowiedzi.
– Jak można wyrzec się członka rodziny tylko dlatego, że chcieli






