Kiedy Hamish zadzwonił, serce kierowniczki sklepu waliło z niepokoju i strachu. Zapytał: „Czy jest u pani klientka o imieniu Bonnie?”
Kierowniczka spojrzała na Bonnie i przypomniała sobie, jak Brittany zwracała się do niej imieniem Bonnie. Odpowiedziała: „Tak, proszę pana. Jest tutaj.”
„Przejdźmy od razu do sedna. Może wziąć dowolną sukienkę z butiku i nie musi za nią płacić ani grosza. Proszę s






