Bonnie była oszołomiona i zająknęła się: "Ja... eee... nie mogę iść."
"Dlaczego? Myślałem, że lubisz wyścigi."
Po krótkiej walce z samą sobą Bonnie w końcu znalazła powód: "Po prostu... nie czuję się dobrze."
Ivor, zaniepokojony, położył dłoń na jej czole. "Nie wydaje mi się, żebyś miała gorączkę."
Obejrzał ją od góry do dołu, co sprawiło, że poczuła się nieswojo. Pożałowała, że wymyśliła tę w






