Wtem podszedł Sęp w swoim czarnym kombinezonie wyścigowym i rzekł: "Nie obchodzi mnie, czy jesteś Windbreaker, czy nie, ale dzisiaj będziesz moim pachołkiem."
Bonnie odparowała: "Słyszałam o tobie i cię przestudiowałam. Jesteś całkiem niezły, ale zawsze można się poprawić. Och, marzysz o pokonaniu mnie? Może za sto lat, kolego."
"Hm, ty arogancka mała…"
"Och, nie skończyłam. Chciałam powiedzieć






