Bonnie wlepiła wzrok w Ivora, który siedział na siedzeniu pasażera. "Co, do cholery, ty wyprawiasz?"
"Czyż to nieoczywiste? Jadę z tobą" - odparł Ivor rzeczowym tonem.
"Jadę? Co ty sobie, do cholery, wyobrażasz?"
Ivor uśmiechnął się czarująco i powiedział: "Narzeczony powinien stawić czoła burzy z narzeczoną. W końcu ich losy są związane nierozerwalną więzią. Tak uważam."
Serce Bonnie niemal p






