(Perspektywa Margie)
– Nie wrócisz do domu – oznajmiła Lily rzeczowym tonem. – A przynajmniej nie do tego domu, do którego jesteś przyzwyczajona. Będziesz miała nowy dom w lochach.
Spojrzałam z irytacją na radę, a potem na Randalla.
– Serio, czy ktoś może ściągnąć Lily ze sceny? Nie mogę zajmować się obiema córkami jednocześnie. Lily tylko się kompromituje. Nie ma prawa tu być.
– Mam wszelkie praw






