Tym razem, kiedy drzwi się otwierają, jestem przygotowana. A przynajmniej byłabym, gdyby Góral miał na sobie swój kilt, dres i bluzę z kapturem, albo cokolwiek innego, byle nie to, co ma na sobie.
Maleńki biały ręcznik kąpielowy, przytrzymywany zaciśniętą, mięsistą pięścią i nic więcej.
Jego włosy są mokre. Szeroka, wytatuowana pierś lśni kroplami wody. Ręcznik jest tak mały, że rozchyla się na je






