– Masz urojenia.
– Jesteś po uszy we mnie zakochana.
– Ja jestem po uszy w tobie zniesmaczona.
– W końcu rozgryzłaś, że jestem prawdziwym mężczyzną twoich marzeń.
– W końcu rozgryzłam, jak się tu dostałeś. Ktoś zostawił otwarte drzwi twojej klatki.
Szczerzymy się do siebie, podczas gdy głupia rapowa muzyka dudni na korytarzu, uszkadzając mój słuch o kolejne kilka procent.
– Wyglądasz podejrzanie r






