Fiona
– Ja? Naprawdę? – oczy Niny zrobiły się okrągłe z prawdziwego zaskoczenia. Wskazała na swoją twarz, jakby dla ułatwienia, powtarzając jeszcze raz: – Ja?
– Tak, Nino. – Pokręciłam głową na jej głupotę. – Oczywiście.
Spojrzała to na mnie, to na Alexa, to na dziecko.
– Naprawdę powierzylibyście mi to? Wychowanie Alexis? – Jej szczęka poruszała się w górę i w dół, bezgłośnie. Jakby zabrakło jej






