DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ.
Aleksander
Przesuwałem dłońmi po miękkiej, mokrej skórze Fiony, odrysowując kształty jej krągłości. Ulżyło mi, że odzyskałem w większości normalną sprawność rąk, choć wciąż przyzwyczajałem się do nowego odczucia swobodnych kciuków i możliwości poruszania nimi. Kochałem tę możliwość ćwiczenia używania wszystkich palców na ważnym zadaniu, jakim było obmacywanie i okazywanie m






