Fiona
„Tak się cieszę, że w końcu to robimy.” Zamknęłam oczy i wzięłam głęboki wdech świeżego, chłodnego leśnego powietrza. Zapach sosny, wilgotnej ziemi i męski aromat mojego Alfy połączyły się, by ukoić i jednocześnie pobudzić wszystkie moje zmysły.
Alexander zdjął koszulę i rzucił ją na duży, płaski kamień w pobliżu. Przez dłuższą chwilę podziwiałam jego szeroką, wyrzeźbioną klatkę piersiową






