Brenda rozłączyła się i westchnęła sfrustrowana. – Przysięgam, nie rozumiem, dlaczego Ofelia tak dobrze traktuje Siennę.
– Szczerze mówiąc, jest dla niej o wiele milsza niż dla Reece’a i mnie, nawet milsza niż dla Sorena. Zaczynam się zastanawiać, czy ona w ogóle urodziła Siennę.
Phoebe roześmiała się. – Gdyby tak było, nie byłaby na tyle głupia, żeby namawiać Reece’a do związku z nią.
Wiedziała j






