Słysząc ten szept, Reece spojrzał na Siennę.
– Nie tak? To jak?
Sienna wydała się Reece'owi dziwna.
Sienna spojrzała na Reece'a. – Nie powinnam się tak stać.
Reece zmarszczył brwi. – Więc kto?
Rozsądek powstrzymał Siennę przed impulsywnym przeklęciem Phoebe.
Jej oczy zaczerwieniły się, gdy powiedziała: – Kiedy schodziłam po schodach, nie byłam sobą.
– Moja bransoletka nagle pękła i wbrew mojej wol






