Andrea odstawiła miednicę na bok.
Z niewinnym wyrazem twarzy powiedziała: "Czyż nie mówiłaś, że czujesz się nieswojo i chcesz się umyć? Spełniam tylko twoje życzenie. A tak w ogóle, to ty jesteś tu prawdziwym bachorem."
Chciała to zrobić już dawno, ale nigdy wcześniej nie nadarzyła się odpowiednia okazja.
Sienna, przemoczona jak szczur, wściekle spojrzała na Andreę. "Jak śmiesz mi to robić! Powiem






