Frank uznał słowa Phoebe za intrygujące. – Więc jeśli powiem, że nie są godni zaufania, to znaczy, że niczego z tego nie usłyszą?
Phoebe skinęła głową. – Oczywiście. W takim wypadku będą musieli poczekać na zewnątrz.
Ponieważ sprawa dotyczyła głównie Franka, to on musiał zdecydować.
Reece i Leon oniemieli.
Więc byli po prostu jednorazowi? Wzywani, gdy byli potrzebni i zwalniani równie łatwo?
To ty






