Po tym, jak Phoebe wyciągnęła Leona, poczuł się trochę zażenowany.
Nie spodziewał się, że w jej oczach jego wizerunek jest już tak zły.
To wszystko wina tych dwóch drani – ciągle gadają, co im ślina na język przyniesie.
Ale szczerze mówiąc, gdyby nie wiedział o sztuczkach Sienny, mógłby jej nie odrzucić.
Przecież śmiało do niego przyszła – więc czego się bać?
To byłby tylko przelotny romans.
Ale t






