Trzej mężczyźni byli teraz wyraźnie zaniepokojeni, zwłaszcza ten odpowiedzialny za morderstwo.
Zacisnął zęby i krzyknął: "My tu w Galuwie tylko na wizytę. Zawsze zatrzymujemy się w hotelu, nie ma żadnego podwórka ani nic takiego."
Jake szybko dodał: "Zgadza się. Mieszkamy w hotelu w Oriarze. Żadnego podwórka."
Przez ostatnie kilka dni zatrzymywali się w hotelu w Oriarze.
Odwrócił się do funkcjonar






