Po tym, jak mężczyzna w średnim wieku odczuł skutki uboczne, natychmiast wykręcił numer w telefonie.
Po połączeniu zapytał: "Prosiłem, żebyś miał oko na rodzinę Lesterów. Co porabiają?"
Z drugiej strony rozległ się pełen szacunku głos. "Proszę pana, Luciano pojechał dzisiaj z kimś do rodzinnego miasta.
"Poszli nawet na rodzinny grób. Bałem się, że zostanę odkryty, więc nie odważyłem się podążać za






