MROCZNY
Osiągnięcie stanu pokoju i równowagi w tym skomplikowanym, potrójnym związku między gatunkami przyniosło mi pewną ulgę. Lissandra uśmiechała się i wydawała się bardziej uspokojona naszym porozumieniem, ale wiedziałem, że wciąż jest delikatna sprawa, którą muszę omówić z Dominikiem, na osobności. Zwróciłem się do Alfy wilków i zapytałem cicho, tak aby Lissandra słyszała, ale z mniejszym nac






