Zahara
Malachai mnie całował. Malachai mnie całował, a ja… czułam się z tym dobrze? To było tak, jakby przepływał między nami prąd energii, wir sprzecznych emocji, który zdawał się wybuchać płomieniami wokół mnie i we mnie.
Jego usta były ciepłe i miękkie na moich, a palce delikatnie muskały mój policzek, gdy delikatnie trzymał moją twarz. Jego język znalazł drogę między moimi wargami, a intensywn






