Zahara
Noc ciągnęła się w nieskończoność po wyśmienitej kolacji, a gdy pożegnaliśmy się, opuściłam towarzystwo ojca i reszty, kierując kroki ku zaciszu mojego pokoju.
Zanim ruszyłam dalej, postanowiłam po raz ostatni zajrzeć do pokoju dziecięcego, gdzie moje małe aniołki spoczywały w błogim spokoju. Cisza emanująca z ich cichych snów zdawała się przeczyć niepokojącym wizjom, które wcześniej mnie d






