Zahara
Słońce wzeszło, olśniewające w całej swojej wspaniałości. Fale gorąca wdzierające się do pokoju były niczym, biorąc pod uwagę, że spędziłam noc na jawie z Malachaiem i Dariuszem, próbując zakończyć zerwanie więzi i przeprowadzić mnie przez zasłonę pustki.
Dziś jest Dzień Krwi. Dzień Nocnego Wzdychacza. Ale jestem tak wyczerpana, że ledwo stoję. Moje oczy są ciężkie, gdy próbuję przypomnieć






